Warszawa miasto dla ludzi

Oś Saska – Co jest teraz największym problemem?

Zachęcamy do zgłaszania wniosków do powstającego Miejscowego Planu Zagospodarowania rejonu Osi Saskiej – najważniejszej, najbardziej zabytkowej części Warszawy. Każdy obywatel lub grupa obywateli ma prawo zgłosić takie wnioski. Niech każdy sam zgłosi co mu się marzy, niech znajdzie swój pomysł. Poniżej krótka lista problemów, do których warto – naszym zdaniem – się odnieść.
pl pilsudskiego

Zero ludzi
Spacerując po tym terenie najpierw uderza w oczy jedno: pusto. Gdzie nie spojrzeć wielkie przestrzenie, a na nich co najwyżej samochody. Ludzi garstka. Gdzie się podziewają? Przecież to centrum.
No właśnie, trochę dziwne to centrum bo nie ma w nim tego wszystkiego co przyciąga ludzi i co w centrach miast zachodniej Europy jest: żywe, przykuwające uwagę partery, a w nich sklepy, kawiarnie, restauracje, galerie.
Wniosek: jeśli wprowadzanie zmian ma mieć sens, to trzeba wprowadzać takie zmiany, które dadzą coś ludziom. Nie ma sensu wprowadzanie samej estetyki dla estetyki. Ładne wzory na nawierzchni docenią tylko ptaki. A ludziom trzeba przygotować atrakcje, które wyciągną ich tu z domów.

Megaparkingi
Plac Piłsudskiego to wielka pustynia. Za to Teatralny i Bankowy to po prostu megaparkingi. To w ogóle nie są place tylko Parking Teatralny i Parking Bankowy. Zresztą chodnikiem Senatorskiej też nie da się dojść do Krakowskiego Przedmieścia, bo wzdłuż chodników stoją samochody. To samo dotyczy uliczek prostopadłych do Krakowskiego Przedmieścia np. Ossolińskich albo Karaszewicza-Tokarzewskiego.
Wniosek: trzeba stąd pousuwać parkujące samochody, dopiero wtedy okolica odetchnie. Ale najbardziej radykalne rozwiązania (zakaz wjazdu wszelkich pojazdów do całej okolicy) wydaje się przesadny i nierealistyczny, w końcu np. do Opery trzeba jakoś dojechać. Dlatego konieczne są parkingi podziemne. Ich listę od dawna gotową ma Urząd Miasta, trzeba je wpisać do planu, a następnie wybudować.

pl. Piłsudskiego to pustynia

pl. Piłsudskiego to pustynia (fot. Kuba Hass)

Chaos
Festiwal różnych nawierzchni, różnych chodników, różnych ławek, latarń, koszy na śmieci. Co kawałek inna wyobraźnia. Wygląda to chaotycznie i nieporządnie, tak jakby nikt nad tym wszystkim nie panował. Tymczasem obszar jest dość zwarty i – jak na warszawskie warunki – jednorodny architektonicznie, więc aż się prosi o uporządkowanie. Krakowskie Przedmieście ma taki swój zestaw latarń, ławek itd – jest pytanie czy można go wykorzystać i rozciągnąć na cały ten obszar, czy prawa autorskie projektantów staną na przeszkodzie hasłem” ten zestaw był projektowany specyficznie dla Krakowskiego.
Wniosek: przydałby się w planie zapis o jednolitym garniturze małej architektury. Może nawet katalog graficzny? W polskiej tradycji takich rzeczy nie wpisuje się do MPZP, ale prawo to umożliwia. Dlatego wypada tylko zacytować dyrektora miejskiego biura architektury: ranga miejsca tego wymaga.

Zaniedbanie
Porozjeżdżane trawniki, popękane chodniki, zasikane arkady. Tak wygląda zabytkowe centrum Warszawy. Tak naprawdę to właśnie to zaniedbanie w dużej mierze nadaje okolicy odpychający charakter. Tylko jak temu zapobiec planem? Nie da się zadekretować dbałości. Odpowiedź wydaje się prosta: jeśli pójdzie się w teren i zauważy, że te miejca, które mają gospodarza są zawsze schludne, bo co chwilę widać administratora sklepu albo kawiarni zamiatającego, poprawiającego krzesła, zbierającego śmieci. A brudno jest na pustym terenie państwowym czyli „niczyim”, tam gdzie sprzątanie jest wykonywane przez służby miejskie rutynowo, raz w tygodniu. Lepiej dla nas, mieszkańców, żeby jak najwięcej terenu było zagospodarowane i żeby dzięki temu były konkretne osoby odpowiedzialne za utrzymanie czystości oświetlenie

Wniosek: tam, gdzie tylko można powinny być przestrzenie zorganizowane, z jasno określonym administratorem odpowiedzialnym za stałe utrzymywanie czystości i porządku. Sklepy, kawiarnie, restauracje wpisane do planu to nie tylko atrakcje dla turystów i mieszkańców, ale i pewność że ten kawałek terenu i jego najbliższa okolica będą utrzymane w cywilizowanym stanie.

PRZYPOMINAMY

Tu możesz pobrać szablon wniosku do planu

Zobaczy wypełniony szablon na przykładzie naszego wniosku do MPZP Foksal

3 odpowiedzi na „Oś Saska – Co jest teraz największym problemem?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kod Captcha * Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.

Nasza akcja na fejsie
Warszawa bez reklam!
Stołeczny buda-peszt