Warszawa miasto dla ludzi

Rany, jak tu pusto

Warszawska starówka to bezludna wyspa w mieścieStarówka to jedna z najnowszych dzielnic Warszawy. Powstała w 1953 roku na miejscu Starego Miasta, które istniało tu od końca XIII wieku aż do Powstania. I cały czas kipiało życiem.

Teraz napełnia się w weekendy, kiedy do Wawy przyjeżdżają turyści. W tygodniu zionie pustką, podczas gdy na Powiślu i przy Placu Zbawiciela są tłumy. Nawet w weekendy można tu spotkać tylko przyjezdnych, miejscowi trzymają się z daleka. Co tu jest nie tak?

Odbudowali po swojemu
Odbudowie powojennej przyświecał cel stworzenia tu wzorcowej dzielnicy mieszkaniowej. Bierut walczył ze „sklepikarstwem” i w efekcie powstała kopia zabudowy historycznej (też nie do końca wierna), ale z parterami zamurowanymi. Tam gdzie dawniej były sklepy i knajpy porobiono mieszkania. W efekcie zupełnie zmienił się kontekst i klimat miejsca. Zamiast pełnej życia i gwaru dzielnicy powstała trupiarnia. I tak dobrze, że wiele lat później skasowano ruch samochodów, bo jeszcze w latach sześćdziesiątych Rynek był wielkim parkingiem.

Obciach i nuda
Teraz nie bardzo jest po co tu przychodzić. Knajpy są, ale chyba żadnej z nich nie da się nazwać modną, a żeby użyć słowa „fajna” też trzeba by się nieźle wysilić. Właściciele klubokawiarń nie chcą się tu otwierać, bo widzą, że to nie dla nich atmosfera, nie ten klimat, więc Stare Miasto zostało w objęciach kotleta z kapustą i bułki z pieczarkami.
Na Jezuickiej jest SCEK, czyli odwrócone plecami do ulicy Stołeczne Centrum Edukacji Kulturalnej, które czasem przyciąga ludzi, ale tłumów tam nie widać. Muzeum Historyczne Warszawy jest od wielu lat ulokowane w kamienicach po północnej stronie Rynku i dotychczasową działalnością na pewno zasłużyło sobie na miano Centralnej Składnicy Kurzu. To miejsce mogłoby pobudzać do życia cała okolicę, szczególnie teraz, kiedy narasta moda na Warszawę i co chwilę pojawiają się nowe debaty o mieście, ale zamiast tego dobija ją pozamykanymi drzwiami od strony Rynku i zamurowanymi parterami wzdłuż Krzywego Koła.

Starówka w czasie Euro 2012 świeciła pustkami. ZOBACZ ZDJĘCIA:

Będzie lepiej?
Niedługo ma wystartować remont Starego Miasta, który – jak mówiła pani Prezydent – przywróci mu blask. Akurat. Będą wymienione nawierzchnie ulic i zabrane stare płyty chodnikowe, czyli tradycyjnie; biorą się tylko za to, co płaskie. Tymczasem żeby Stare Miasto znowu zaczęło zyć potrzebni są ludzie, a ci nie przyjdą tu tylko po to, żeby pochodzić po równej nawierzchni.

Trzeba uruchomić lokale w parterach (są własnością miasta), udostępnić je tym, którzy potrafią przyciągnąć ludzi knajpami, sklepami, galeriami. Jeśli tak się nie stanie, to po remoncie będzie nadal tak jak teraz: kamienna pustynia, a wieczorami ciemno, zimno i cisza.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kod Captcha * Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.

Nasza akcja na fejsie
Warszawa bez reklam!
Stołeczny buda-peszt