Warszawa miasto dla ludzi

Stracona szansa pałacyku na Chłodnej

Wspólnota mieszkańców wraz z urzędem miasta ukończyły właśnie remont pałacyku na Chłodnej 27. Budynek do niedawna straszący swym wyglądem, dziś zyskał drugą młodość. Co z tego, skoro pies z kulawą nogą tam nie zajrzy?

Budynek przy reprezentacyjnej ponoć ulicy Woli potraktowano jak zwykły blok mieszkalny. W parterach straszą okna, za oknami zaś mieszkania. Nikomu przez myśl nie przeszło, że przecież w tym budynku powinny być lokale usługowe. Tak jak dziś jest w kamienicach na Ząbkowskiej. Tak jak było dokładnie w tym samym miejscu w 1939 roku.

Urzędnicy, którzy zdecydowali o dofinansowaniu remontu, udowodnili, że niczego nie nauczyli się na błędach tzw. rewitalizacji Chłodnej. Bo po to w końcu ulicę przebudowano, by ściągnąć na nią tłumy ludzi. Ludzie zaś nie przyjdą oglądać gołej posadzki z granitu, ani świeżej farby na ścianach. Żeby udać się na Chłodną muszą mieć po co. To „po co” mieści się nie na bruku, ale w budynkach, za witrynami sklepów, kawiarń i klubów. Widać to świetnie tuż obok – klub Chłodna 25 dodał życia temu fragmentowi ulicy – spotykają się tu okoliczni mieszkańcy, przyjeżdżają warszawiacy z innych dzielnic. Na jego tle, prawem kontrastu, pałacyk wydaje się jeszcze bardziej martwy.

Podczas remontu pałacyku można było upiec dwie pieczenie przy jednym ogniu: odświeżyć elewację i odtwarzając witryny ściągnąć na Chłodną nową klientelę. Nie byłoby to łatwe, ale wypadałoby przynajmniej spróbować. Nie łudźmy się, że ktokolwiek w urzędach choćby przez chwilę o tym pomyślał.

Ten remont to niestety gol do bramki dzielnicy. Wydano pieniądze na fasadę, ale o ożywieniu ulicy nie ma co mówić. Szansę zatem zmarnowano, rewitalizacja wciąż pozostaje tylko na papierze. Warszawiacy zaś zagłosują nogami i zamiast na Chłodną znowu pójdą do Arkadii.

4 odpowiedzi na „Stracona szansa pałacyku na Chłodnej

  • Anna Malewicka pisze:

    Proszę, niech autor tego tekstu zapozna się lepiej z aktualną urbanistyką i mieszkańcami ulicy Chłodnej, całą historią kamienicy, przeczyta jakie cechy posiada PAŁACYK. Porozmawia ze wspólnotą kamienicy, konserwatorem zabytków i może inaczej spojrzy na te „wydane pieniądze na fasadę”. I może przyjdzie po remoncie na ul.Chłodną 27 i zobaczy,że kamienica zadziwia i przyciąga spacerowiczów nawet farbą, a może oni widzą coś więcej niż farbę, może piękno w samym budynku i jego detalu, i nie potrzebują usług w parterze.

    • Witold Weszczak pisze:

      Ulica nie żyje farbami i granitami, ulica żyje ludźmi, a ci na Chłodną nie maja po co przychodzić. W opowieści o magnetycznym pięknie, tak jak w bajki, nie wierzę. A nie wierzę, bo mam oczy i widzę, że okolice pałacyku są dziś puste tak samo jak przed jego remontem. Ba! Cała wyremontowana Chłodna jest tak samo martwa jak dawniej. Zmieniła się nawierzchnia, ale życia tam nie przybyło. Ot, wielka rewitalizacja! Widzę za to tłumy w centrach handlowych: w Złotych Tarasach, Arkadii, nawet w Bluecity. Tam są wszyscy ci ludzie, którzy nie trafiają na Chłodną.
      Niezależnie od tego ile postów Pani napisze pod artykułami i na forach, jakich deklaracji Pani nie złoży, ludzi nie przyciągnie ani „aktualna urbanistyka”, ani konserwator, ani detal i farba budynku.
      Przyciągnie ich to, co będą mogli na tej ulicy zrobić: wypić kawę, posłuchać muzyki, zjeść obiad, kupić buty. Wszystko to, czego tam nie ma.

  • warsz warsz pisze:

    Ale to co, wspólnota ma wyrzucić tych ludzi, którzy mieszkają na parterze, żeby tam zrobić lokale usługowe?

    • red pisze:

      Nie wiemy jaki jest status tych mieszkań. Są dziesiątki rozwiązań: od znalezienia lokali zastępczych, przez odkupienie jak przy budowie Złotej 44 po uwłaszczenie celem sprzedaży. Problem tkwi w tym, że nikt nie spróbował tematu poruszyć, bo jest on trudny.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kod Captcha * Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.

Nasza akcja na fejsie
Warszawa bez reklam!
Stołeczny buda-peszt