Warszawa miasto dla ludzi

Wa zywa i owce

Dziadostwo zmienia formy, ale nadal jest wokół nas. Taki naród?

W PRLu bez przerwy występowały chwilowe trudności, które powodowały m.in., że niektóre litery w neonach gasły. Na krótko, nie więcej niż rok – dwa. Ubocznym efektem stawała się nieznaczna zmiana sensu prezentowanych sloganów. Np. sławetne bulgarskie wina, podobno przed butelkowaniem rozcieńczane wodą w Toruniu, początkowo występowaly na Placu Zbawiciela jako „WINA BUŁGARSKIE” a po awarii już jako „WINA ŁGARSKIE”, co niewątpliwie było bliższe prawdy. Podobnie we Wrocławiu napis „PZU CHRONI CIEBIE I TWOJE MIESZKANIE” splot okoliczności zmienił w „PZU IEBIE TWOJE MIESZKANIE”.

III RP dysponuje ogromnym zapasem świetlówek na wymianę, jednak złośliwość rzeczy martwych nie zna granic. Kiedyśmy się już jako naród dorobili tych świetlowek na zapas, to napisy zaczęły się pojawiać w formie wyklejanek z folii i znów literki odpadają. Jak na razie środki zaradcze nie są opracowane, ale nie ma problemu bo i tak nikomu to nie przeszkadza. Najważniejsze, że sens komunikatu jest czytelny i piekielnie precyzyjny, a nie tak, jak kiedyś. Czyli jednak postęp jest, co widać na załączonych obrazkach.

To był 2314587 odcinek serialu pt. „Meandry estetyki przestrzeni publicznej w Warszawie”. Chyba niestety nie ostatni.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kod Captcha * Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.

Nasza akcja na fejsie
Warszawa bez reklam!
Stołeczny buda-peszt