Warszawa miasto dla ludzi

Dość koszmarnych bud w Warszawie!

Tych bud jest bardzo, bardzo dużo. W samej Warszawie jest ich kilka tysięcy. I nie chodzi o budki na bazarach, bo bazar ma swoją specyfikę, ale o budy stojące na chodnikach.

Są wszędzie – na osiedlach mieszkaniowych, przy głównych ulicach, nawet w tak centralnych miejscach jak otoczenie Pałacu Kultury albo Plac Bankowy. Obskurne, byle jakie, bez toalety ani umywalki dla pracownika, wieczna prowizorka. Jest ich tak bardzo wiele, że już do nich przywykliśmy.Chodzi nam o zakaz umieszczania bud poza bazarami, ale równiez o nakaz umieszczania lokali usługowych w parterach budynków przy głównych ulicach. Tylko wzrost liczby tanich lokali spowoduje, że właściciele bud przeprowadzą się do normalnych lokali handlowych.

Mamy dość szpecących miasto prowizorycznych bud – koszmarków. W ich miejsce muszą pojawić się wreszcie normalne sklepy  – te w parterach budynków czy w pawilonach handlowych.W tym celu musimy działać razem:
– tworzyć galerię miejsc, w których straszą stołeczne budy
– składać uwagi i wnioski do planów miejscowych o stosowanie nakazów lokalizowania usług w parterach budynków i zakaz stawiania bud.

Zorka 5 – zgłoś się!
Tych bud są tysiące więc i zdjęć muszą być tysiące. Pomóż nam stworzyć galerię zdjęć, która unaoczni skalę problemu. Przyślij do nas zdjęcia bud ze swojej okolicy.
Weź Zorkię pięć i zrób kilka zdjęć!

Przyłączcie się do nas!  Polubcie nas na fejsie. Tylko razem będziemy mogli coś zdziałać. Żeby Warszawa była wreszcie porządnym miastem, nie prowizorką. Żebyśmy nie musieli więcej tego oglądać:

27 odpowiedzi na „Dość koszmarnych bud w Warszawie!

  • RR pisze:

    Jak dla mnie ta akcja jest o tyle głupia, że działa na niekorzyść ludzi pracujących w tych budach. Czy działacze tej akcji uważają, że wszyscy ludzie z tych bud nie zechcą się przenosić jeśli będzie ich stać na lokale – czytaj kiedy nareszcie lokale użytkowe będą na tyle tanie aby przeprowadzka do nich była opłacalna?
    Wydaje mi się że działaczy to nie obchodzi i chcą zapoczątkować wywieranie presji na urzędników… Bo nie podobają im się blaszaki.
    No cóż, piękne nie są ale co z tego??? Wstyd wam czy co??? Przed kim??? Przed turystami, obcokrajowcami???
    Ja dziś widziałem w TV jednego z działaczy tej akcji, chłopak na opak. Jakiś dredzik z tyłu głowy, wyglądał jak paź – bez obrazy.
    I w sumie jego wygląd mnie g… mnie obchodzi, ale z drugiej strony nosząc taką a nie inną fryzurę sam zaśmieca wygląd społeczeństwa warszawskiego gdzie jest wielu zadbanych ludzi. Nie wiem czy ten pan miał taki kaprys, czy może winny tu jest status społeczny tego człowieka, a może poglądy polityczne, ale śmiem twierdzić że brakuje temu panu prezencji i w sumie powinno mu być wstyd takiej fryzury.
    Proponuję aby wywierać presję na urzędników aby zabronili nosić takie fryzurki, a wszyscy ubierali się elegancko, niezależnie czy idą do pracy, do domu czy gdziekolwiek.

    To oczywiście jest naciągane porównanie, ale pokazuje jak złe dla działalności gospodarczej tych drobnych handlarzy są takie akcje. Problem bud, zniknie wraz ze wzrostem zamożności mieszkańców oraz rozwojem infrastruktury.
    A teraz logicznie, tanie budy to tańsze produkty od drobnych przedsiębiorców – stanowią konkurencje dla droższych delikatesów a są często usytuowane pod ręką, towar jest zazwyczaj bardziej świeży niż w delikatesach czy hipermarketach ze względu na problem z magazynowaniem. Wielu ludzi z tego żyje, i dzięki temu inni mogą kupić taniej całkiem świeże produkty bez dalekich podróży na jakiś bazarek (którch też już jest coraz mniej, dzięki również dzięki takim akacjom jak ta) . Wielu straci pracę, inni przejdą do droższych lokali co odbije się na cenach produktów. Rozumiem was stać, innych niekoniecznie.
    Takie akcje mają na celu poprawę prezencji miasta, a tylko pogarszają jakość życia w Warszawie. Sam mimo że urodziłem się i żyję w Warszawie z krótkimi przerwami całe życie, mam dosyć tego miasta jakim staje się obecna Warszawa i myślę o wyprowadzce. I to nie tylko dzięki urzędnikom którzy wydają pieniądze nieodpowiednio, ale również dzięki takim akcjom jak ta.

    • red pisze:

      Drogi RR, uprzejmie sugerujemy ponowną lekturę powyższego artykułu. Są tam zawarte m. in. takie zdania:
      „Chodzi nam o zakaz umieszczania bud poza bazarami, ale również o nakaz umieszczania lokali usługowych w parterach budynków przy głównych ulicach. Tylko wzrost liczby tanich lokali spowoduje, że właściciele bud przeprowadzą się do normalnych lokali handlowych.”

      Czasem dobrze jest coś przeczytać ze zrozumieniem.

    • Mirek pisze:

      Nie zgadzam się z twoim wnioskiem co do możliwości likwidacji bud. Odwiedziłem wiele stolic europejskich i jakoś nie zauważyłem, żeby w Paryżu, Atenach, Londynie czy Rzymie były tylko eleganckie sklepy na parterach budynków. To po prostu głupie i niewykonalne. Ciekawe, czy mając np. 1000 pln utargu dziennie (czyli mając ok. 150-200 pln marży) ktokolwiek jest w stanie odłożyć na zakup lokalu za 200-300 tys.
      Wyliczenie jest proste:
      zakładamy, że pracujemy we wszystkie soboty
      200*26=4800 – marża miesięczna
      -1000 ZUS
      -1000 czynsz za pawilon 10 m2
      -532 – podatek dochodowy (2800*19%)
      Pozostaje 2268.
      Życzę organizatorom tej akcji (przypominam: w WARSZAWIE) żeby nie musieli za 2200 miesięcznie utrzymać rodzinę i jeszcze spłacać kredyt na zakup lokalu (no, chyba że jak powszechnie wiadomo Warszawiak śpi na forsie i kupuje sobie taki lokal zawsze jak ma wolne pół bańki)

      Przypomnę, że ZUS zabiera

  • marek pisze:

    A mnie się wydaje,że powinien byc jakiś określony styl tych bud i byłoby po problemie.Przecież nie da się zlikwidować np kiosków z prasą itp. powinien być jakiś styl określony np przez Wojewódzkiego konserwatora zabytków,styl byłby obligatoryjnie narzucony wszystkim,którzy chcieliby mieć jakiś taki mały interesik. to mogłoby być nawet swego rodzaju ozdobą. to samo powinno być z szyldami i reklamami w reprezentacyjnych dzielnicach polskich miast.

    • red pisze:

      Racja! Takie wytyczne do kształtu budek i ich rodzajów mógłby opracować Wydział Estetyki Przestrzeni Publicznej prowadzony przez dyr. Gamdzyka. Zdaje się, że ten wydział nie jest zbytnio przeciążony robotą…

  • artur pisze:

    Wydaje mi się, że problem nie leży w samych „budach” ale w estetyce tych budynków. Np. nr 19 i 104 wyglądają całkiem ładnie. Należałoby się zastanowić czy można by przymusić właścicieli innych tego typu budynków w stolicy o ich należyte utrzymanie. Pozdro!

  • Szop pisze:

    Przy okazji, sprawa jest podobna – zastanawia mnie oburzenie na tymczasowy pawilon McD na placu Defilad. Przecież – na litość boską – przecież o to właśnie chodzi, o ożywienie tego miejsca i dostarczenie ludziom tego, czego potrzebują. I jeżeli będziemy sami się oszukiwać, że już-zaraz zacznie się Wielka Budowa Nowego Centrum, to prowizorki będą ciągle chaotyczne. I długowieczne, bo – bądźmy szczerzy – budowa się nie zacznie.

  • ipod69 pisze:

    Sam z zapałem namawiam UDz do „kasacji” nie tylko obleśnych bud, ale też i bud zamkniętych, np. kiosków Ruchu, które nie zawsze są obleśne, ale przez swoje wieczne zamknięcie tworzą wrażenie wymarłego, opuszczonego miasta. Wracając jednak do kwestii obskurności miasta – to nie tylko blaszaki są zmorą, ale generalnie ilość paskudnych reklam i szyldów. Należałoby walczyć o zniesienie przepisu, który nakazuje umieszczanie szyldu informacyjnego z nazwą firmy i dokładnym adresem w miejscu prowadzenia działąlności gospodarczej. To idiotyczny przepis, który też przekłada się na potworkowatość miasta, bo oczywiscie powstaje radosna twórczość domorosłych grafików i mamy potem wystrój od Sasa do lasa.

  • marek pisze:

    O matko i córko, czytam te komentarze i wołam o pomstę do nieba. Ludziska kochane. Na poczatku chce po gratulować pomysłu inicjatorom tego pospolitego ruszenia, bardzo fajna inicjatywa. Trzeba w k9ońcu powiedzieć dość tym pseudo budynkom. Warszawa pięknieje to fakt nie niezaprzeczalny, nawet Ruch (kioski) zaczynają powolne ale zaczynają wymianę swoich kiosków i gicior. A niestety takie budy tylko zeszpecają Warszawę, a spotkać je można na każdym kroku, nie rozumiem urzędników którzy pozwalają ta stawianie takich pseudo budynków na ulicach Warszawy, a wręcz przeciwnie powinni wydać uchwalę która zmobilizuje właścicieli do ulepszania, odnawiania bądź do wywłaszczenia a co za tym idzie przymusowej wyprowadzki. Nie może być tak że w centrum miasta strasza mieszkańców i turystów budy rodem ze stadionu dziesięciolecia. Mieszkam na ilicy Grzybowskiej, na wysokości Waliców. Od paru lat stoi nie używany kiosk, który teraz jest miejscem reklamowym, a tak poza tym jest wc dla przybyszów, a takich miejsc jest od groma. Jak ktoś pisze że czynsze, żr drogo. To jest Warszawa a nie Pułtisk czy Płońsk, tu wszystko kosztuje, jak mieszkanie z lat 50tych kosztuje 350tys złotych to czego jakis człek ma sprzedawać w obskórnej budzie ze szczurami warzywa czy kebab. Ja omijam takie budy, bo tam jest pełno szczurów, przykład budy przy placy defilad(niedziela, 15.00 gromada szczurów na tyłach kebabu) Syf kiła i mogiła. Bardzo dobrym przykładem sa okolice stadionu narodowego. Wybudowano stadion, jego okolice eleganckie, a stoi tam na Waszyngtona blaszak kantoru. Wezmy do wszystko wywalmy OO. Jak coś to piszcie marek_po@op.pl pozdrawiam

    • Lila pisze:

      moi rodzice są w posiadaniu takiej jak to nazywacie „Budy”. Szczerze powiedziawszy nie życzę sobie aby jakiś zdredziały ….. miał prawo głosu w tej sprawie! Jak otwierali ten biznes na prawdę wiodło się nam bardzo bardzo bardzo dobrze, pawilon był zadbany … ale z czasem powstał 1 supermarket 2 supermarket aż w końcu jest ich multum .A teraz na chłopski rozum JAK ONI MAJĄ SIĘ UTRZYMAĆ???? a co najważniejsze skoro nawet nie mają na rachunki, ZUS, wszelakie opłaty.na urlopie byli z 20 lat temu to tym bardziej jakim cudem mają cokolwiek wyremontować i odnowić???chyba macie nierówno pod sufitem! Jakim prawem możecie naklejać takie Wasze ironiczne liściki, doczepiajcie je do Biedronek i innych molochów! czemu nie możecie pomyśleć o akcji aby pomóc tym sklepikom…np żeby w każdy weekend supermarkety były zamknięte, to by byłą najlepsza korzyść.Małe pawilony by sobie dorabiały i dzięki temu mogły zapewnić sobie odpowiedni dla klienta wygląd! tak oczywiście jest na zachodzie!jak macie jakiś problem to sami zafundujcie BUDĄ remanent !!! a nie cwaniakujecie …. Przeraża mnie to że powoli, dążymy do tego aby zniszczyć już wszystko co Polskie … DZIĘKUJEMY

        • Lila pisze:

          widzę ,że trafne komentarze są usuwane… nie należał on do wulgarnych… ktoś może mi podać powód dlaczego komentarz Pszczoły został usunięty???

          • red pisze:

            No przecież jest wyraźnie napisane dlaczego go usunęliśmy.
            Autorów kolejnych antysemickich wpisów zgłosimy do prokuratury. Dysponujemy numerami IP komputerów, z których są wysyłane komentarze.

  • mister pisze:

    @marek. Kioski Ruchu to miałeś za PRL-u, teraz oprócz Ruchu masz jeszcze kioski Kolportera, In Medio i czegoś tam pewnie jeszcze. Każdy m inną koncepcje wyglądu, jesli w ogóle ją ma.

    @do red. Nie wiem czy metodą zakazów i nakazów coś się osiągnie. Właściciele tych bud płacą miastu za to, że budy stoją w tym miejscu, w którym stoją. Zazwyczaj dlatego, że dzięki temu mają klientów. Jak się ich wywali to lokali usługowych na parterach budynków „przy głównych ulicach”, to po pierwsze trzeba te lokale wybudować, bo z tego co widzę większość jest juz zajęta, a puste stoją te, które mają kiepską lokalizację. Już widze jak wszyscy właściciele bud pędzą w podskokach płacić większe czynsze w lokalizacji, w której z założenia będą mieli mniej klientów. Prędzej pójdą na zasiłek do ZUS. A tak poza tym w blokowiskach często właśnie takie budy są miejscem w których można zrobić podstawowe zakupy, a u mnie na Bródnie jest w takiej np. fryzjer i ma się bardzo dobrze. I co, jego też chcecie wystrzelić na orbitę, żebym musiał łazić i płacić 10x więcej do jakiegoś wypasionego salonu firmowego, gdzie ostrzygą mnie tak samo, jak w budzie?

  • shivs pisze:

    zgadzam się z @markiem.
    próbowałem obejrzeć wszytkie fotki, ale nie mogę – zbiera mi się na wymioty.
    trzeba raz na zawsze skończyć z taką partyzancką estetyką! moim zdaniem to odpowiedzialność władz miasta. jeżeli na każdym wolnym skrawku przestrzeni wciśnięta jest jakaś buda handlowa, to znaczy, że ktoś na to pozwolił. gdzie plany zagospodarowania przestrzennego?!
    rozwiązanie jest proste:
    ustalić miejsca, gdzie można postawić skupiska takich „sklepików” i nakazać jednolity, estetyczny (przemyślany, zaplanowany) wygląd!!! będzie i wilk syty i owca cała. czynsz będzie niższy niż w normalnych lokalach usługowych, a miasto piękniejsze. bo im ładniej w koło, tym przyjemniej się żyje.
    peace.

  • Jacek pisze:

    Buda pt „Kantor” stojąca przy Stadionie Narodowym (przy Rondzie Waszyngtona) – cud architektury 🙁

  • gl pisze:

    Buda z kebabem czy innymi zapiekankami przy skrzyżowaniu Chełmskiej i Bobrowieckiej. Tragedia! Kto pozwolił na postawienie takiego badziewia obłożonego bardzo niechlujnie i niestarannie jakimiś obleśnymi wiklinowymi matami!

    • Ejj pisze:

      Nie ważny jest przecież wygląd tylko jedzienie, prawda?.
      Ja odwiedzam tą budę kilka razy dziennie czasem i jestem zadowolona i nie patrzę na wygląd.

  • kaśka pisze:

    Lila ma rację!
    Sama z rodziną prowadzę taki barek i gdyby nie ta”BUDA” nie mieli byśmy z czego żyć! Nie stać nas na otworzenie baru w przy ulicznym bloku, a poza tym czynsz by nas zeżarł! Ale co wy możecie o tym wiedzieć?! Uczciwie zarabiamy na życie! Ciekawe jak Wy zarabiacie? NA CZYJEJŚ KRZYWDZIE?! TO JEST WASZA PRACA?!
    Co Wy od nas chcecie ?!!!! Jak już tak bardzo chcecie pomóc to zajmijcie się np. bezdomnymi zwierzakami! Weście się za konkretną robotę jak się Wam nudzi i ODPIER….. OD NAS!!!!

  • Polka pisze:

    Zajmijcie się czymś innym!!!!!!!
    Dajcie tym ludziom uczciwie zarabiać na życie!!!!!!!!!!
    Sami pewnie nie raz robiliście zakup w takiej „BUDZIE”!
    Takie BUDY są wszędzie! Francja, Niemcy, Hiszpania… stoją i nikomu nie przeszkadzają…
    A tu… Polska! Nasza Kochana Polska! Zawsze musi znaleźć się jakiś dup… co chce żeby o nim usłyszano…
    Głupi pomysł… red!
    Zajmij się swoim tyłeczkiem!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kod Captcha * Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.

Nasza akcja na fejsie
Warszawa bez reklam!
Stołeczny buda-peszt